
W internecie znajdziesz mnie pod różnymi szyldami: organistawstolarni.pl, staremaniowy.pl czy w mundurze OSP Maniowy. Ale za każdym z tych projektów stoi ten sam człowiek.
W pracy jestem samotnikiem. Kiedy zamykam się w stolarni, liczy się tylko drewno, precyzja i spokój. To mój azyl. Podobnie jest, gdy siadam do organów w naszej parafii – to czas skupienia i rzetelnego rzemiosła.
W życiu jestem dla ludzi. Poza warsztatem szukam kontaktu z drugim człowiekiem. Jako strażak ochotnik i społeczny archiwista dbam o to, co wspólne: o nasze bezpieczeństwo i o naszą pamięć.
Moje fundamenty:
Zasady: Jestem człowiekiem pryncypialnym. Trzymam się Dekalogu i nie wstydzę się swojej wiary. Wiem, że w dzisiejszym świecie bywa to wyzwaniem, ale dla mnie to jedyna droga do budowania zaufania – zarówno w życiu, jak i w biznesie.
Rodzina: To moja największa duma. Razem z żoną wychowujemy trójkę dzieci, które już teraz idą naszą ścieżką – służą w straży, grają w orkiestrze dętej i kultywują nasze góralskie tradycje w zespole regionalnym.
Tradycja: Dokumentuję historię Maniów nie tylko aparatem, ale i działaniem. Wierzę, że nowe warto budować tylko na solidnych, starych fundamentach.
Nazywam się Marek Wojtaszek. Robię rzeczy z drewna, ocalam wspomnienia i staram się żyć tak, by moje słowa zawsze pokrywały się z moją pracą.

Z połączenia pasji do drewna i do projektowania stron www powstał mały sklep internetowy w którym można zamówić przedmioty, które tworzę w moim małym warsztacie stolarskim.

Mój najciekawszy serwis powstał przez przypadek. Z czasem stał się dość poważnym projektem. Oprócz ogromnej galerii, jest mapa lotnicza zalanej wioski, sklep z wydrukami zdjęć oraz blog wspomnieniowy.